Ostatnia aktualizacja:

21.02.2010

Moderator:

mgr Piotr Ładziński

1904
pika
serce-zolte2
flaga-en
flaga-de

KILKA SŁÓW O NAS

Średnio co roku rodzi się w Polsce około 500 tysięcy dzieci. Od 1,0 do 1,5 % z owych 500 tysięcy, czyli 4-5 tysięcy, rodzi się z wrodzonymi wadami serca. Wadami, które nieomal tuż po przyjęciu na Świat mogą "zabić" niemowlę lub, co częstsze, nie pozwalajć na normalny rozwój dziecka. Taka jest statystyka medycyny w rozdziale, który by można zatytułować "choroby serca wśród noworodków i niemowląt".

SERCE. Jedno krótkie słowo może zastąpić innym, a de facto oznaczającym to samo: ŻYCIE

operacja

Każdy człowiek, w każdym zakątku kuli ziemskiej wie, że bez serca Życie ludzkie jest niemożliwe, a "zużyte" lub nieprawidłowo zbudowane i działające, utrudnia czy wręcz uniemożliwia codzienną egzystencję, pracą, nauką, zabawę. W niedalekiej jeszcze przeszłości dzieci z wrodzonymi wadami serca były skazane na inwalidztwo lub Śmierć. Ogromny postęp techniczny połączony z coraz szerszą wiedzą o ludzkim organizmie i jego działaniu, jaki odnotowuje medycyna, jest może najbardziej zauważalny w kardiologii i kardiochirurgii - dziedzinach medycyny poświęconej leczeniu serca. W kardiochirurgii, jak w Życiu, nie ma nic za darmo. Sprzęt ratujący zdrowie i Życie po prostu kosztuje i to kosztuje niemałe pieniądze. Nie starcza tu bowiem choćby najlepiej wyszkolony lekarz. Bez "uzbrojenia" go w odpowiedni, wysokiej klasy, sprzęt trudno mówić o ratowaniu Życia i zdrowia dopiero co narodzonych dzieci, niemowlaków lub nieco starszych. Dla uzmysłowienia kilka cyfr. Jedna operacja kosztuje u nas około 5 tysięcy $. W Niemczech najprostsza około 15 tysięcy $.

Lekarze z Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Akademii Medycznej im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu od wielu lat ratują dzieci z wadami serca. Trafiają do nich dzieci z trzech województw: Wielkopolski, Lubuskiego i Zachodniopomorskiego. Co najmniej kilka tysięcy małych pacjentów odzyskało dzięki nim zdrowie i Życie. Ogromny postęp w kardiochirurgii, tak wiedzy jak i sprzętu, sprawia, że można leczyć coraz trudniejsze, bardziej skomplikowane wady. To co jeszcze parę lat temu było niemożliwe, dziś jest osiągalne. Być może w przyszłości wady przestaną być problemem bo rozwiąże je transplantologia. Dlatego warto ratować każdego pacjenta, przedłużać mu życie. Nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się kolejna szansa dla niego. To jednak przyszłość.

dziecko

W dzisiejszym stanie wiedzy polskich kardiochirurgów bynajmniej nie jesteśmy "gorsi" od zachodnich specjalistów w tej dziedzinie. Rzecz polega generalnie na jednym: budźet naszego państwa a tym samym nakłady na służbę zdrowia są mniejsze niż potrzeby. Ograniczone są zatem możliwości zakupu nowych lub wymiany wyeksploatowanych, starszych generacji, urządzeń. Bez posiadania nowoczesnych aparatów i urządzeń, wykonanie wielu zabiegów jest utrudnione lub wręcz niemożliwe, a to oznacza jedno: bezsilność lekarzy, którzy wiedzą, że mogą dziecko uratować nie mają tylko odpowiednich "narzędzi".
Powstałą w 1997 roku Klinikę Kardiochirurgii Dziecięcej A. M. w Poznaniu kieruje prof. zw. dr hab. Michał Wojtalik . Wie, że z budźetowych pieniędzy nie da się zrealizować planów jakie założono. Ich cel jest jeden: uratować jak najwięcej dzieci! Stąd idea powołania stowarzyszenia nazwanego NASZE SERCE. Powstało ono w gościnnym lokalu - sklepie muzycznym państwa Mai i Grzegorza Stróżniaków: ROCK-LONG-LUCK w Poznaniu przy ul. Półwiejskiej 20. Skupia ono ludzi różnych środowisk, zawodów, poglódów. Łączy ich jedno - dobro dziecięcej kardiochirurgii. Dla realizacji postawionych celów chcą pozyskać jak najszersze grono osób w różny sposób je wspierających. Integracja środowiska jest lepsza dzęki wspólnym spotkaniom oraz otwartym imprezom.

[STRONA DOMOWA] [O NAS] [KONTAKT] [WŁADZE] [DO POBRANIA] [NOWOŚCI] [NASZE CELE] [NASZE OSIĄGNIĘCIA] [SPONSORZY] [NOTATKI PRASOWE][DLA RODZICÓW] [KRONIKA]